wersja testowa serwisu

Zabójstwo w Brzezinach. Prokuratura opisuje przebieg zdarzeń. "Nożownik był poszukiwany do odbycia kary aresztu"

Zabójstwo w Brzezinach. Prokuratura opisuje przebieg zdarzeń. "Nożownik był poszukiwany do odbycia kary aresztu"

Prokuratura Rejonowa w Brzezinach wyjaśnia okoliczności zdarzeń, do których doszło wczoraj (5 maja) około godziny 18:00. Śmierć poniósł, najprawdopodobniej w wyniku ciosu zadanego nożem, 41–latek, który usiłował pomóc w ujęciu mężczyzny uciekającego przed policją i pracownikiem ochrony. W okolicę kolana ugodzony został funkcjonariusz policji. Oddano strzały z policyjnej broni. W pobliskiej bramie zatrzymano 39–latka. W związku z raną postrzałową nogi przebywa w szpitalu. Jest zatrzymany do dyspozycji brzezińskiej prokuratury. Dozorują go policjanci.

Wczoraj do późnych godzin wieczornych prokurator, funkcjonariusze policji, biegli przeprowadzali oględziny miejsca zdarzenia i zwłok 41–latka. Zabezpieczono ślady, dowody, przesłuchiwano świadków.

- Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, pracownik ochrony jednego z marketów około godziny 18:00 zwrócił uwagę na wzbudzające jego podejrzenie zachowanie znajdującego się na hali sprzedażowej mężczyzny. Stwierdził, że w pewnym momencie schował jeden z dostępnych artykułów pod połę kurtki - relacjonuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Jak dodaje K. Kopania, ochroniarz poczekał aż mężczyzna przejdzie linię kas, nie płacąc za ukrytą rzecz. Przy wyjściu podjął interwencję, jednak złodziej wyciągnął wówczas posiadany przy sobie nóż i groził pracownikowi ochrony jego użyciem. Ten zdołał odsunąć się na bok, a następnie podążył za napastnikiem, który kierował się w stronę targowiska miejskiego. Już na targowisku zauważył stojący radiowóz policyjny, wskazał funkcjonariuszom mężczyznę który groził mu nożem.

- Policjanci podjęli próbę jego zatrzymania - używając sygnałów dźwiękowych pojechali za nim. Na widok patrolu napastnik zaczął uciekać. Policjanci opuścili radiowóz podejmując pościg bezpośredni. Z pomocą próbował przyjść znajdujący się na zewnątrz właściciel jednego ze sklepów. Zaszedł drogę uciekającemu, wówczas ten ugodził go ostrzem noża w okolicę klatki piersiowej - opisuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Policjanci kontynuowali pościg, krzycząc „stój, policja". Jeden z nich oddał strzały ostrzegawcze. Jednak napastnik w dalszym ciągu uciekał. Chciał schować się w pobliskiej bramie. Funkcjonariusze podążyli za nim. Jeden z nich został ugodzony nożem w okolicę kolana. Drugi z funkcjonariuszy oddał kolejne strzały, raniąc w nogę napastnika. Dopiero wówczas został zatrzymany.

Powiadomiono służby medyczne, które podjęły próbę reanimacji ugodzonego nożem 41–latka z Brzezin. Niestety, nie udało się go uratować. Lekarz stwierdził jego zgon. Wstępne ustalenia wskazują, że prawdopodobną przyczyną śmierci była rozległa rana kłuta okolicy serca. Przeprowadzona zostanie sądowo–lekarska sekcja zwłok.

- Zgromadzone dane wskazują, że 39-latek wcześniej został już ukarany mandatem za kradzież sklepową i był poszukiwany do odbycia zastępczej kary aresztu. Aktualnie przebywa w szpitalu, dozorowany przez funkcjonariuszy policji. Czekamy na informację, co do możliwości jego przesłuchania i przedstawienia mu zarzutów - dodaje Krzysztof Kopania. - Prawdopodobne jest, że czynności przeprowadzone zostaną jeszcze dzisiaj. Zarzuty dotyczyć mogą zbrodni zabójstwa, czynnej napaści i ewentualnie kradzieży rozbójniczej.

Życiu zaatakowanego policjanta nie grozi niebezpieczeństwo. Po zaopatrzeniu rany wypisany został do domu.